4 marca 2025

las jest zły

 



Jarosław Szczyżowski - "Błędne łąki" 
Wydawnictwo: Znak Literanova
liczba stron: 249
kategoria: thriller/sensacja/kryminał













          Góry Izerskie, najbardziej na zachód wysunięte pasmo Sudetów, wydawałoby się przyćmione przez Karkonosze, a jednak niedocenione przez dwoje studentów, którzy nigdy z nich nie powrócili.
Czego szukali, gdzie dotarli i co się wydarzyło?
          Prolog budzący grozę wprowadza nas w mroczną zagadkę tajemniczego zaginięcia, której rozwiązania podjęli się znany reportażysta i youtuberka kryminalnego kanału.
          Aleks podąża za chwytliwym tekstem zleconym przez swojego naczelnego, choć z pewnych względów bronił się przed tą robotą.
Kaśka poza zasięgami swojego kanału skrywa prawdziwy powód odkrycia, co stało się naprawdę ze studentami.
Spotkanie tych dwojga w "Chatce Górzystów" w tej samej sprawie było zupełnie przypadkowe, ale bez wątpienia każdy z nich szuka informacji, a nie sensacji. Łączą siły, choć brak szczerości nie pomaga. Aleks dowiaduje się swoimi kanałami trochę o Kaśce i zaczyna rozumieć upór w odkryciu prawdy.
          Dziwna zmowa milczenia o "błędnych łąkach", brak poszlak, świadków, ciał, namacalnego motywu ewentualnej zbrodni, utrudnia dotarcie do prawdy. Jednak clue do odpowiedzi na niezmyślone pytania kryje się w zmyślonych opowieściach? Praca na źródłach okazuje się trafnym tropem do zrozumienia irracjonalnych zjawisk, których doświadczają nasi bohaterowie.  
Rozpoczyna się seria dziwnych zdarzeń, a niebezpieczeństwo czai się tuż pod dachem chaty. 

          Autor, doskonały obserwator, prowadzi nas przez kręte drogi Dolnego Śląska i jego malownicze jesienne krajobrazy. Wchodzimy z nim do lasu, z którego trudno wyjść. Zatem kto wybiera się w Góry Izerskie, koniecznie musi przeczytać tę powieść!!!


          Historia mistyczna, kryminalna, tajemnicza, wiejąca horrorem — bezsprzecznie wciągająca!


cytat: "Góry nie wybaczają pychy".



Dziękuję Bognie Piechockiej z PRart Media oraz Wydawnictwu Znak Literanova za możliwość przedpremierowego przeczytania tej powieści!💗  


2 lutego 2025

Nocny łowca

 




Katarzyna Bonda - "Kolekcjoner lalek" 
Wydawnictwo: Muza
liczba stron: 375               
kategoria: thriller/sensacja/kryminał










          Prolog wprowadza nas w brutalne morderstwo nastoletniej dziewczyny, które staje się "prototypem" dla całej serii zbrodni.
Morderca jest prawdziwym łowcą, nie ma tu przypadków ani spontaniczności. Liczy się precyzja
i dobrze przeprowadzony wywiad o swoich ofiarach.

          Na przestrzeni kilkunastu lat morderca ewoluuje a tym samym i jego modus operandi, wodząc za nos cały zespół dochodzeniowy, który przez brak wzoru łączącego ofiary, nie czyni wielkich postępów.
Dopiero kiedy ofiara brutalnego gwałtu a tym samym podopieczna Leny Silewicz, młodziutkiej policjantki pracującej w sekcji wsparcia ofiar i świadków zostaje bestialsko zabita, wzrasta niebezpieczeństwo kolejnych zbrodni, które jest już tylko kwestią czasu.
          Lena pochodząca z policyjnej rodziny, marząca o pracy w wydziale kryminalnym, za wszelką cenę chce dotrzeć do każdego miejsca zbrodni, zdając sobie sprawę, że musi istnieć jakaś część wspólna. Chce też udowodnić w "firmie", że rodzinna protekcja jest jej niepotrzebna, bo sama zapracuje na miejsce w wydziale kryminalnym. Jej gniew i chęć pomszczenia śmierci swojej podopiecznej, tak nakręca ją do działania, że rozpoczyna swoje własne śledztwo.
          Przy okazji zbierania informacji z sieci, poznaje pewnego podcastera true crime, który jako ostatni widzi jedną z ofiar.
Ich spotkanie nie należy do łatwych. Noa trochę przeszkadza, ale gdy Lena zostaje odsunięta od sprawy po paru potknięciach, zaczynają łączyć pewne informacje w jedną całość. Zafiksowana na punkcie sprawcy, osłabia swoją czujność i sama staje się ofiarą nocnego łowcy. Jak z tego wszystkiego wybrnie, pozostawiam do odkrycia, ale finisz będzie szalenie emocjonujący i bardzo zaskakujący!

          Powieść bardzo dobra, mocna i dla czytelników, którzy szukają dobrej kryminalnej zagadki, akcji, emocji i doskonałego pisarskiego kunsztu, to z pewnością "Kolekcjoner lalek" jest właśnie tą niezaprzeczalnie idealną pozycją.


cytat: "Przemoc zawsze zostawia ślad. Tego nie da się zmazać".



Za możliwość przeczytania tej powieści serdecznie dziękuję Wydawnictwu Muza.💗


29 grudnia 2024

Sentymentalna podróż



  

Maciej Woroch - "Londyn po   mojemu.
                   Spacerem po mieście  i historii".
Wydawnictwo: Luna
liczba stron: 376
kategoria: literatura podróżnicza











          Mój spacer po Londynie miał miejsce dawno temu, kiedy to jedynym narzędziem do zwiedzania miasta była książeczka z mapami "A-Z London", a schemat z poplątanymi, kolorowymi linia mi metra, ogromne parki z połaciami trawy i stawami dostępnymi dla każdego, wyjątkowe zabytki odkrywane czasami przez przypadek piękne miejsca wywoływały we mnie euforię
i zachwyt. 
          Zatem razem z Maciejem Worochem odbyłam ponowną podróż, którą Autor rozpoczął od pożegnania najdłużej panującej monarchini królowej Elżbiety II.
Rozumiem poruszenie Pana Macieja nie tylko jako dziennikarza, ale jako mieszkańca Zjednoczonego Królestwa, gdyż w czasie mojej wizyty na Wyspach, nie tylko Brytyjczycy, ale cały świat żegnał piękną Lady Dianę, która zmarła w tragicznych okolicznościach.
Na pewno nie zapomnę tej ciszy, smutku, łez, tłumów i morza kwiatów, który okalał wtedy cały Londyn. 
          Przewodnik, momentami pamiętnik z dziennikarskimi wspomnieniami, świetnymi ciekawostkami historycznymi, anegdotami czyta się wyśmienicie! Muszę jeszcze dodać, że książka jest obszerna, pięknie wydana z licznymi zdjęciami, co bardzo przybliża
i oddaje to, co Autor w danym rozdziale opisuje. 
          Znajdziecie tu szereg porad dotyczących przemieszczania się nie tylko po mieście, ale
i cenne wskazówki dojazdu z kilku lotnisk.
Wpadniecie na 10 Downing Street (uchwytne dla oka tylko z okna piętrowego autobusu, aaa
i koniecznie przeczytajcie historię o drzwiach), zjecie typowe brytyjskie fish and chips, przejdziecie się najlepiej opisaną trasą wzdłuż Tamizy, zrobicie niezłe zakupy na Borough Market i Camden Town. Także doskonale spędzicie weekend na West Endzie
i dowiecie się, gdzie w Londynie (tylko w jednym miejscu) obowiązuje ruch prawostronny, no i po co Brytyjczykom dwa oddzielne krany? 
Dla mnie była to sentymentalna podróż i choć współczesny Londyn na pewno jest inny niż ten sprzed 30 lat, to wierzę, że historyczny duch czasu w postaci brytyjskiej monarchii, obyczajów brytyjskiego parlamentu, genialnych pocztowych kodów, afternoon tea, czerwonych double-deckers, black cabs, wiktoriańskich kamieniczek, ....wciąż oddają tę samą typową brytyjskość, która niech nigdy nie zaginie. 
          A wszystkim wybierającym się do Londynu, gorąco polecam przejść się po mieściez Maciejem Worochem, żeby zobaczyć to, co najciekawsze i najpiękniejsze.


cytat: "Odwiedzając Londyn, warto zachować otwartą głowę i kierować się apetytem oraz ciekawością".


  

Dziękuję Bognie Piechockiej z PRart Media oraz Wydawnictwu Luna za możliwość przeczytania tej pozycji!💗