10 sierpnia 2026

Igrzyska wstydu




Oliver Hilmes - "Berlin 1936" 
Wydawnictwo: Znak Liternanova
liczba stron:320
kategoria: reportaż









          Igrzyska Olimpijskie w Berlinie w 1936 roku przedstawione przez Olivera Hilmesa to unikalna perspektywa uchwycona przez sportowe emocje, zapisane myśli i działania wielu autentycznych osób na tle historycznych wydarzeń.
Reportaż oparty na archiwalnych dokumentach to trudne zadanie w przekazaniu ówczesnej panującej atmosfery, a jednak autor zrobił to doskonale.
          Zagraniczni goście, dziennikarze, ambasadorowie, ważni dygnitarze, międzynarodowa śmietanka towarzyska, w tym zawodnicy przybywający na igrzyska, mieli zobaczyć potęgę Niemiec
i perfekcyjny wizerunek miasta. Berlin zaprezentował się wspaniale, a tętniące życiem restauracje, nocne kluby, muzyka, wyśmienite jedzenie i przyjęcia, które obfitowały nie tylko w kulinarne frykasy, ale i przygotowane z rozmachem widowiska, miały w rzeczywistości zakamuflować kłamstwa Hitlera o pokoju i wielkiej rodzinie narodów.

Choć o wypowiedzeniu wojny przeciwko ludzkości nie było jeszcze mowy, to ciche działania służb Gestapo, nazistowska propaganda, czystki etniczne, antysemickie i homofobiczne działania, w tym aresztowania i wywózki do obozów, były częścią chorego planu budowania potęgi Niemiec, w tym ekspansji na Wschód.
Adolf Hitler jako ówczesny kanclerz III Rzeszy budził ogromną ciekawość wśród obserwatorów igrzysk, a jego obecność na trybunach stadionu wywoływała niemałe poruszenie, wręcz ekscytację. 
          W tej pozycji poznajemy losy wielu osób zapisanych na kartach historii i w archiwach. Jedną z nich był amerykański pisarz Thomas Wolfe, który oczarowany Berlinem przyjeżdżał tu dość często. Choć przeżył tu wspaniały czas, nie dał się całkowicie ponieść tej wręcz karnawałowej atmosferze
a historie, które usłyszał, były wystarczająco przerażające, żeby zacząć patrzeć na ten sportowy festyn jak na prawdziwą maskaradę.

          Niewątpliwym staje się fakt, że te 16 dni XI Igrzysk Olimpijskich uchwyconych na taśmach filmowych, w artykułach prasowych, zdjęciach, wspomnieniach i dziennikach, w tym samego Josepha Goebbelsa, to unikatowy i niepodważalny dowód rodzącej się wówczas bezwzględnej dyktatury. Zaś święto sportu zamienione na święto propagandy III Rzeszy dla wielu biorących
w nim udział pozostało niezauważone.
Ciekawym zakończeniem dopełniającym ten reportaż jest nakreślenie dalszych losów występujących w nim postaci.



cytat: "Panowała tu jakaś duchowa dżuma, niewidzialna, lecz równie rzeczywista jak śmierć".

Za możliwość przeczytania powieści bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova oraz Bognie Piechockiej z PRart Media.💗
 

26 lipca 2026

Betania

 



Andrzej H. Wojaczek - "Kantyk słowika"

           cykl: Żniwo ognia t.3
Wydawnictwo: Szara Godzina
liczba stron: 445
kategoria: literatura historyczna







          Z ogromnym wyczekiwaniem kolejnej powieści o trudnej drodze ku wolności Teofila Kłoska dotarłam z pewną niespiesznością do początku lat osiemdziesiątych XX wieku.
Dlaczego niespiesznie? Historia, którą śledziłam z nieukrywaną radością i ciekawością, wryła się
w moje czytelnicze jestestwo i chciałam, żeby trwała i trwała.

          Wydawałoby się, że koniec wojny, a tym samym powrót do ojczyzny i do ukochanej Klary ocalałej z obozu, może być dla Teofila czasem już tylko dobrym i spokojnym. 
Ale lata 50. komunistycznej Polski Ludowej, kontrolowanej przez moskiewski aparat władzy, to nie wolność,
o jakiej marzył, będąc tysiące kilometrów od swojej ojczyzny. Widzi wszystkie partyjne zależności
i układy w każdej sferze życia, choć dojrzałość i życiowe doświadczenia pozwalają Teofilowi udawać, że jest dobrze - ma przecież pracę, mieszkanie i Klarę u swojego boku. Ale to właśnie ona wciąż działa, wciągając Teofila w swój konspiracyjny świat ochrony kobiet przed krzywdą i bezprawiem. Dla niej walka wciąż trwa, zmienił się tylko wróg. 
Nawet wikary, oprócz organizowanych dla młodzieży spotkań teatralno-religijnych, ma tu swoją misję do wypełnienia.
Nie zabrakło też cudownego wątku z młodymi ludźmi, których historia pierwszej miłości ryzykownie wciąga do działania dorosłych.
Wątki z dzieciakami to bezsprzecznie najlepsze momenty obu serii.
Ta niekontrolowana eksplozja pomysłów, energii i cudownej beztroski jest nie do podrobienia!

          Dawno nie czytałam tak wspaniale napisanych i wciągających powieści, w których bohaterowie wpleceni w wir historyczno-politycznych wydarzeń, życiowych sytuacji i przypadkowo poznanych ludzi to czytelniczy rarytas. 
Zwykłe lakoniczne słowo - p o l e c a m - to stanowczo za mało!

MUSICIE przeczytać historię Teofila Kłoska! Ona tętni życiem, uczuciami i niezłomnością. Jak dla mnie mogłaby się nigdy nie skończyć...


cytat: "Niebezpiecznie jest powierzać tajemnice w niepewne ręce".


Dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina za możliwość przeczytania tej wspaniałej powieści i patronat! 💗

27 czerwca 2026

Ktoś - niektoś





Jarosław Szczyżowski - "Nocny łowca" 
Wydawnictwo: Znak Literanova
liczba stron: 392
kategoria: thriller/sensacja/kryminał








          Piękno przyrody, a zarazem swoisty krajobraz Gór Suchych, tworzą idealne tło dla klimatycznej fabuły kolejnej powieści Autora pt. „Nocny łowca”. 

          Licealna ekipa z małej górskiej wsi, wkręcona w dawne legendy, znajduje w domu pewnego artysty miejsce do spotkań, imprez oraz rozmów o życiu i śmierci.
Gdyby nie chęć wyrwania się z tego miejsca bez perspektyw, może nigdy nie doszłoby do bliższego kontaktu młodej dziewczyny z podstarzałym malarzem.
          Śmierć dziewczyny upozorowana na rytualny mord zmienia życie jednego z chłopaków – Rafała, na którego padają podejrzenia. Niemoc w poradzeniu sobie z traumą i oskarżeniami ma wpływ na jego zachowanie i zdrowie, bo całym sercem przecież kochał Anię.
W dwudziestą rocznicę śmierci dziewczyny wszyscy z dawnej paczki spotykają się przy jej grobie
i tam wydarza się coś, co trudno już zatrzymać. 
Tylko dwie osoby ze szkolnej paczki wiedzą, co tak naprawdę się stało.
          Nieprzypadkowych ofiar zaczyna przybywać, a rysunkowe i senne wizje Rafała zwiastują niebezpieczeństwo. Splot zdarzeń przeradza się w lawinę podejrzeń, a połączenie historii sprzed 100 lat (tu polecam przeczytać genialny prequel do tej powieści) dla prokuratora nie stanowi żadnego materiału, na którym może oprzeć sprawę morderstw. Czy to misterny projekt, czy wytwór czyjegoś umysłu? 
W końcu ktoś postanawia zrzucić ciężar milczenia i nocny łowca zrodzony z ludzkich krzywd oraz złych uczynków zostaje ujawniony.
          Powieść świetnie przeplata mistyczną grozę z sensacją, legendą, horrorem i obyczajową swobodą.
Nie sposób również nie zwrócić uwagi na mistyczne elementy, górskie szlaki, przyrodę i detale
z miejsc, w których została osadzona fabuła powieści, a które Autor w mistrzowskim stylu je opisuje. Jestem pewna, że to nie tylko wyobraźnia, a świetne, wręcz fotograficzne tego odwzorowanie - CHAPEAU BAS!

cytat: „Prawda rzadko przychodzi w czystej postaci, pomyślał. Zwykle trzeba ją przesiać przez gęste sito emocji i cudzych interpretacji”.



Dziękuję Bognie Piechockiej z PRart Media oraz Wydawnictwu Znak Literanova za możliwość przeczytania tej powieści!💗